MOŁDAWIA: 04.VII - 19.VII.2010


Podróż pociągiem w wagonie tzw. "plackarta". To trzeba po prostu przeżyć!















Najwiecej możliwości głoszenia Ewangelii było wśród dzieci. Robiliśmy to w różnych miejscach i na różne sposoby.


Czasami mieliśmy kontakt z młodzieżą.


Organizowaliśmy pokazy filmów z przesłaniem Ewangelii. Reklama - to czlowiek kanapka w towarzystwie bębenka.



Usługiwaliśmy w wielu kościołach.



Troszkę pracowaliśmy - porządkując teren i wnętrze nowo-budowanego budynku kościelnego.


Mieliśmy studium biblijne z księgi Jonasza.




Z czym nam się kojarzy Mołdawia? Z "siemiczkami", z winogronami i z Mamałygą, którą prawdziwi Mołdawianie jedzą używając rąk (bez sztućców).




Mieliśmy troszkę czasu na odpoczynek.

Czasami padaliśmy ze zmęczenia :-(


Pożegnania z pastorami i młodzieżą. Do następnego razu!



